Monday, 23 September 2013

Urodzinki cioci Grusi :)






Ciocia Grusia... Kochaja ja wszystkie dzieci i ciocia kocha wszystkie dzieci! Natomiast Pysia postanowila sie znuntowac i cioci Grusi nie lubic :/ Pysia jest dzieckiem nie placzacym- oaza szczescia a tylko widzac ciociunie zaczyna sie placz i foch! Z rak oczywiscie nie schodzi i dziczeje do wszystkich 
. Natomiast chyba z okazji urodzin postanowila zrobic cioci niespodzianke i odpuscila jej troche! Mam na ti dowod!

Ciocia szczesliwa i nawet buziaka od Pysi dostala :)

Oj przyzwyczai sie w koncu. Zreszta moja  siostrzenica Wiktoria tez za mna nie przepada bo na nia krzycze :P a co jak jest nie grzeczna to czasen trzeba nie? ;)

Za to swietne mam relacje z moim siostrzencem Kacperkiem i jest git :)



A tutaj z tatusiem ;)




A jutro wrzuce fotki z Matlock o! Kiss kiss








 

Saturday, 21 September 2013

Lato lato i po lecie...

Szaro...buro...ponuro... A co tam taka pogoda. Plotki donosza ze jutro ma byc ponad 20 st. Oj jakby sie chcialo zeby to byla prawda :) w planie na jutro wycieczka do Matlock a dzisiaj urodzinki u cioci Grusi. Miejmy nadzieje ze Pysia sie nie bedzie fochowac...
Zaraz trzeba sie zbierac i ruszyc na rajd po okolicznych sklepach w poszukiwaniu skarbow ;) jak szalona grzebie w ubrankach i wyszukuje Pysi coraz to nowych kreacji. To jest chyba uzaleznienie ale jak sie powstrzymac jak te wszystkie ubranka takie slodkie i sliczne :D 
Najlepsza zabawa dla Pysi sa sznurowki , gazety , piloty i wszystko inne czym nie powinna sie bawic! Czy dzieci maja czujke ze to jest zakazane i dlatego czerpia z zabawy tym wieksza przyjemnosc?jak to jest?

Miejmy nadzieje ze uda nam sie kupic jakas super kreacje na urodzinki cioci Grusi no bo to przeciez mala elegantka ;)

Moja mala kochana modeleczka <3


Thursday, 19 September 2013

London trip :)






Wszedzie dobrze ale w domu najlepiej. Wrocilismy wycienczeni ale zadowoleni :) a slowa nie sa w stanie opisac jak bardzo tesknilam za moja Pysia <3 tylko jeden "ma£y" szczegol nam troszke popsol wrazenia a mianowicie karte pamieci w aparacie szlag trafil i stracilismy wszyyyystkie zdjecia ;( jedyne ktore mamy to te ktore pyknelam telefonem ale niewiele i ich jest. A szkoda bo bylo duzo smiesznych z Muzeum Figur Woskowych... Oh well... Mowi sie trudno...
A Londyn??? Goooosh tam jest taki t£ok wszedzie i ja nie wiem jak Londynczycy moga codziennie t£uc sie godzinami w metrach i autobusach i stac w tych gigantycznych korkach? 
Zeby dostac sie do "atrakcji" z 6 strefy trzeba bylo przesiadac sie 4 razy albo wynajac pokoj w hotelu w centrum i zaplacic za nie go po prostu fortune!
Nie wiem czy to ja jestem jakas nie teges ale jednego moj ma£y mozdzek nie potrafi£ przetrawic, a by£o to w Harrods, ja to nazywam centrum handlowe dla bogaczy. Nie czesto idac na shopping sprzedawca od ciebie krzyknie £6000 za torebke lub £10000 za cieniutka bransoletke!!! Chodzilam i rozgladalam sie po tym calym centrum i po prostu nie miescilo mi sie w glowie ze na swiecie faktycznie istnieja tacy ludzie ktorzy w takich sklepach robia zakupy przynajmniej raz tygodniu i ktorzy za jednym pociagnieciem karty kredytowej sa w stanie kupic co im sie tylko podoba, gdzie my ludzie NORMALNI pracujemy ciezko a zakupy robimy w "second hand'ach" bo po co przeplacac!
Ciekawe czy jesli bylabym obrzydliwie bogata i weszla do Harrods'a z karta kredytowa bez limitu to czy latwo przyszloby mi marnotrawstwo???
Zawsze nawet jesli mam pieniadze , staram sie glupio nie przeplacac.
Ale faktem jest ze ze mnie okropna sroka i kocham wszystko co sie swieci!
Jedno jest pewne jakby mnie wyslac z taka karta do sklepu z zabawkami to bez wachania wykupilabym caly sklep !wszystko dla mojej Pysi! Kocham ja bezgranicznie i dam jej wszystko co mam <3

 


 











Tuesday, 17 September 2013

No to jedziemy!

Wszystko spakowane i gotowe do drogi :) noc nie przespana ale damy rade ! Jakas okropna wysypka zaatakowala pana Ciacho. Obudzilo go swedzenie i na calym ciele mial bomble jakby sie poparzyl pokrzywa no wiec "trza" go bylo ratowac :P teraz juz zeszlo i juz chyba nic nie zakloci naszej wycieczki. Smutam troche bo z calego serca nienawidze zostawiac Pysi a tym bardziej na tak dlugo ale dobrze mi to zrobi a ona i tak bedzie sie swietnie bawic , jakby nie bylo owinela sobie dziadkow wokol palca :D po kims ma ten urok osobisty nie? 
Przedemna kilka godzin w samochodzieni nie byloby w tym nic zlego gdyby tatko pozwolil mi spiewac a poniewaz Bog nie uraczyl mnie pieknym glosem-tatko wylacza radio jak Skulidupcia zaczyna spiewac. 
Komu w droge , temu trampek na noge.
Milego dnia :* 

Sunday, 15 September 2013

day no 1 poczatki!

Nie wiem jak zaczac a wiadomo poczatki zawsze trudne.Wiec moze sie przedstawie.Mam na imie Marta i jestem szczesliwa mama 6 mieisecznej Jessici Lucy :) Kocham ja nad zycie i od pierwszego wejzenia stala sie moja nowa pasja.Moje zycie obrocilo sie o 360 stopni i kazdego dnia ucze sie od niej czegos nowego a ze jest to cos wspanialego postanowilam sie tym podzielic :) przed nami busy days. Jutro tatusiowa wyplata wiec shopping obowiazkowy :DDD a we wtorek Londyn z moim Ciachem <3 Zapowiada sie ciekawie...Miejmy tylko nadzieje ze pogoda dopisze :)